Wawerskie sobótki artystyczne - motto stanowiska "instrumenty muzyczne"

23 września w ramach "Wawerskich sobótek artystycznych" p.t. "Śpiewaj, maluj, tańcz" organizowanych przez Centrum Handlowe Ferio mogłam pokazać dzieciom jak stworzyć swoje własne instrumenty muzyczne ale także zaprezentować kilka swoich umiejętności. Przeczytajcie i zobaczcie co działo się na moim muzycznym stoisku.

Propozycja uczestnictwa w "Wawerskich sobótkach artystycznych" była dla mnie wielką przyjemnością ale i wyzwaniem. W mojej działalności skupiam się na ogólnym rozwoju dzieci, wykorzystuję do tego muzykę, ruchy ciała, różne działania plastyczne, i nie tylko. Jako entuzjastka sztuki, mająca zamiłowanie do malowania i tworzenia, oraz jako arteterapeuta i pedagog wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego zdaję sobie sprawę z dużego znaczenia, jakie sztuka odgrywa w życiu dzieci w różnym wieku. Obcowanie ze sztuką, czyli zarówno kontakt z różnego rodzaju dziełami sztuki jak i uprawianie sztuki (tworzenie, kreowanie, wymyślanie) dają bardzo ciekawe doświadczenia, które wzbogacają ogólny rozwój dzieci.

Wracając jednak do tematu... Tym razem moim zadaniem było pokazanie dzieciom jak samemu stworzyć instrumenty muzyczne. Każda mama może wspomnieć, jak jej dziecię wyjmowało z szafek garnki, przykrywki, łyżki i robiło sobie perkusję tylko po to, aby było głośno. Hałas, dźwięki a do tego własnoręcznie stworzony instrument to dla dziecka podwójna frajda. Dlatego właśnie moje stanowisko było najbardziej obleganym stanowiskiem na sobótkach :)

Muzyka uwrażliwia, skłania nas do spojrzenia w głąb siebie, do poszukiwań swoich ulubionych nut i odkrywania nowych brzmień. Dla dziecka to okazja do przekonania się, czy wyrośnie na znanego muzyka czy chociażby zapragnie mieć własną gitarę i brzdąkać wieczorami do poduszki. Muzyka to także rozładowanie napięć i pozbycie się energii często "roznoszącej" nasze pociechy.

Aby dzieci mogły stworzyć instrumenty wykonałam trzy prototypy, które posłużyły im za wzór: tamburyn, grzechotkę i bębenek a także przygotowałam niezbędne materiały do wykonania każdego z nich. Największą popularnością cieszył się oczywiście bębenek (zgadnijcie dlaczego?;)) ale na specjalne życzenie na stanowisku powstała także mandolina. Natomiast wielki bęben, który wykonałam wcześniej został wykorzystany przez Panią animatorkę ze stanowiska od śpiewu.

Przez około trzy godziny moje stanowisko odwiedziło ponad dwadzieścioro dzieci. Prace artystyczne szły bezproblemowo, była zabawa i nauka a na koniec, o czym wspominałam na początku, zaśpiewałam dzieciom piosenkę "Na wyspach Bergamutach" - a co! w końcu stanowisko było typowo muzyczne.

Cieszę się, że mogłam wziąć czynny udział w "Wawerskich sobótkach artystycznych". Cieszy mnie również fakt, że dzieci tak bardzo lgną do muzycznych wydarzeń, mam nadzieję, że ich instrumenty są przez nie wykorzystywane w domach, bo naprawdę wszystkie się nam udały. Do zobaczenia na kolejnych zajęciach:)