Wieża Babel jako symbol nieporozumienia - zajęcia dla dzieci z klasy trzeciej szkoły podstawowej

27 października odbyły się moje kolejne warsztaty atrelotowe, których celem było wytłumaczenie dzieciom skąd biorą się nieporozumienia, co to jest dialog i jak należy go przeprowadzić, aby zrozumieć i wysłuchać drugą osobę oraz samemu zostać wysłuchanym i zrozumianym.

Zajęcia odbyły się w Domu Kultury w Falenicy, wzięło w nich udział 15 dzieci i trwały ok. 3 godzin. Poniżej kilka słów o temacie warsztatów a także opis samych warsztatów.

Porozumienie a więc zrozumienie się dwóch osób to jedno z podstawowych warunków życia w społeczeństwie. Co z tego, gdybyśmy byli bardzo spragnieni i nie mieli przy sobie nic do picia, wszyscy wkoło mówili innym językiem a nasza mowa ciała była dla nich zupełnie niezrozumiała? Gdybyśmy przez dłuższy czas sami nie znaleźli wody groziłoby nam odwodnienie a nawet śmierć. To, oczywiście, ekstremalny przykład braku zrozumienia ale w codziennym życiu takich przykładów znajdziemy bardzo dużo. I nie chodzi tu o przetrwanie ale zrozumienie się w najprostszych sprawach. Co więcej, zrozumienie wywołuje uczucie empatii, wyzwala chęć niesienia pomocy drugiej osobie, rodzi przyjaźń, miłość, współczucie, ciekawość i szereg innych, ważnych dla ludzi odczuć.

Okres dzieciństwa to idealny moment, aby nauczyć swoje pociechy właśnie dialogu (nie tylko werbalnego). Dzięki temu w dorosłym życiu będą miały wszystko to, co najważniejsze - przyjaciół, życiowego partnera, wykształcenie, satysfakcjonującą pracę ale przede wszystkim życzliwe osoby dookoła.

Celem październikowych zajęć było zatem zapoznanie dzieci z pojęciem "wieży Babel", odkrycie symbolicznego znaczenia tego terminu, pokazanie jak motyw wieży Babel ukazany został w malarstwie na przestrzeni wieków oraz zapoznanie ich z pojęciem dialogu, pokazanie, że prowadzenie dialogu to usprawnianie komunikacji np. w szkole pomiędzy kolegami i koleżankami. Przy okazji skupiłam się na rozwijaniu u dzieci wyobraźni i twórczego myślenia. Chciałam również stworzyć sytuację pozwalającą dzieciom na wyrażenie swojego zdania oraz możliwość przełożenia ich pomysłów na konkretną formę plastyczną.

Do przeprowadzenia zajęć potrzebne mi były przede wszystkim materiały plastyczne, takie jak kartony, kredki, taśmy czy sznurki. Wykorzystałam również pocięte ilustracje z reprodukcjami obrazów znanych malarzy, których tematem przewodnim była wieża Babel. Dzieci miały za zadanie poskładać je, nakleić na kartkę a następnie odgadnąć co się na nich znajduje - część zajęć polegała zatem na rozmowie. Dyskutowaliśmy o braku porozumienia, o języku niezbędnym do porozumiewania się a także o tym, jak powinien wyglądać dobry dialog (uważne słuchanie, nie przerywanie, szacunek do drugiej osoby, itd.) a czego powinniśmy w nim unikać (przerywanie czyjejś wypowiedzi, krzyki, agresja, ośmieszanie, itd.).

Innym interesującym ćwiczeniem okazało się zadanie, podczas którego dzieci zostały dobrane w pary a następnie jedno dziecko miało przekazać drugiemu ważną informację, ale w swoim własnym, wymyślonym języku. Celem tego ćwiczenia było wywołanie u dzieci refleksji nad tym, jak się czujemy kiedy nie potrafimy kogoś zrozumieć i zastanowienie się na tym, czy nie znając znaczenia poszczególnych słów możemy daną informację przekazać w inny sposób.

Punktem kulminacyjnym zajęć było zbudowanie z kartonów dwóch wież i połączenie ich sznurkami, na które dzieci zawiesiły w formie rysunków informacje, które chciały wcześniej przekazać drugiej osobie w parze. Była to symboliczna "nić porozumienia" łącząca dwie wieże próbujące nawiązać ze sobą kontakt - tak jak dzieci na zajęciach.

To tylko niektóre z punktów spotkania p.t. "Wieża Babel". Na zdjęciach poniżej zobaczycie jak dzieci, poprzez zabawę, uczyły się nowych pojęć, znaczeń a poprzez artystyczną kreację mogły wyrazić swoje własne zdanie na poruszane tematy.

Na sam koniec spotkała mnie przemiła niespodzianka (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu a tym samym wielkiej radości), otrzymałam od dzieci, w podziękowaniu za zorganizowanie warsztatów, pudełko czekoladek, które wspólnie zjedliśmy. Była to dla mnie nagroda, która dodała mi skrzydeł i zmotywowała mnie do dalszego działania wspierającego ich rozwój i edukację.

Mam nadzieję, że dzieci spędziły ten czas ciekawie i rozwojowo. Dla mnie natomiast, był to czas bardzo wartościowy, gdyż mogłam tam być nie tylko obserwatorem dzieci ale również towarzyszem w ich wędrówce po świecie w sposób, w jaki one go widzą i czują. Wielokrotnie zaskoczyły mnie ich spostrzeżenia i refleksje. Ich trafne odpowiedzi nie raz wprawiły mnie w zakłopotanie, gdyż nie spodziewałam się takiej mądrości u trzecioklasistów. Dowiedziałam się także, że są bardzo dobrymi obserwatorami i gdy tylko ktoś ich słucha okazuje się, że mają bardzo dużo do powiedzenia i bardzo często są to niezwykle prawdziwe rzeczy.

A zatem - słuchajmy uważnie naszych dzieci, budujmy wieże dialogu i porozumienia!