Moje wykształcenie

Moja droga do uzyskania wykształcenia wyższego była dość kręta i wyboista. Miałam wiele pomysłów na realizację siebie ale ciężko było mi zdecydować, w którą stronę chcę podążać. Nie znałam kierunku studiów wyższych, który łączyłby w sobie moje wszystkie zainteresowania czyli sztukę, pedagogikę i psychologię. Dlatego na swojej ścieżce edukacyjnej doświadczyłam studiów stricte artystycznych, studiów pedagogicznych z ukierunkowaniem na zawód plastyka i studiów psychologicznych, aż w końcu nastał w moim życiu taki czas - ukończyłam studia licencjackie o kierunku pedagogicznym ze „specjalnością pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna”, studia magisterskie o kierunku „pedagogika specjalna ze specjalnością terapia pedagogiczna” oraz studia podyplomowe ze specjalnością „arteterapia z elementami terapii pedagogicznej”. To wykształcenie pozwala mi dzisiaj pracować z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych, jaki i wykorzystywać wiedzę o sztuce oraz różnego rodzaju działania artystyczne w procesie leczenia, rehabilitacji czy wspomagania rozwoju.

Korzystając z okazji pragnę wyjaśnić pojawiające się czasem nieścisłości dotyczące nazwy mojego zawodu, a co za tym idzie również i moich kompetencji. Tak więc, nazwy „terapeuta pedagogiczny” i „arteterapeuta” - mimo, że określenia te zawierają wyraz „terapeuta” - nie oznaczają, że jestem psychologiem lub psychoterapeutą, ponieważ zawody te wymagają albo ukończenia studiów o kierunku psychologicznym albo ukończenia szkoły psychoterapii, których ja nie ukończyłam. Zatem będąc terapeutą pedagogicznym mogę pracować z dziećmi i młodzieżą ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi wspierając ich rozwój i starając się kompensować ich braki. Są to dzieci, u których stwierdzono wachlarz różnych objawów w sferze motorycznej, sensorycznej, poznawczej, emocjonalnej, które utrudniają lub uniemożliwiają funkcjonowanie w szkole i w życiu codziennym. Do tych dzieci należą m.in. dzieci ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się, dzieci wybitnie zdolne, dzieci z zaburzeniami ruchowymi, wzrokowymi, słuchowymi, dzieci z zaburzeniami zachowania i emocji. Natomiast jako arteterapeuta mogę wykorzystywać sztukę do pracy z dziećmi, młodzieżą oraz dorosłymi, aby wesprzeć ich proces terapii, wpłynąć na ich rozwój lub aby polepszyć ich aktualny stan psychofizyczny. Stąd też między innymi narodził się pomysł na temat do pracy dyplomowej - „ Ze złością za pan brat” i do pracy magisterskiej - „Arteterapia jako forma wspomagająca stymulację sensoryczną i motoryczną oraz sferę motywacyjno-emocjonalną u dziecka z mózgowym porażeniem dziecięcym”.

Natomiast całe moje zdobyte wykształcenie, moje hobby i praktyka zrodziły ideę warsztatów „Arteloty”, którą przedstawiam Wam na niniejszym serwisie internetowym.